Liczby, które
mówią same
za siebie
Fotografia sportowa to dyscyplina wymagająca precyzji - zarówno za obiektywem, jak i w podejściu do nauki. Zebraliśmy dane, które pokazują, gdzie jesteśmy i co osiągają nasi kursanci.
Co mierzą nasze kursy fotografii sportowej
Od 2020 roku rozwijamy program krok po kroku, opierając się na realnych potrzebach fotografów sportowych.
Nagrania z plenerów, stadionów i hal sportowych - każda lekcja osadzona w konkretnym kontekście fotograficznym.
Fotografowie z ponad 30 krajów, na różnym poziomie zaawansowania - od amatorów po freelancerów pracujących dla mediów.
Wskaźnik ukończeń znacznie wyższy niż branżowa średnia, co wynika z krótkiego formatu lekcji i zadań praktycznych.
Skąd biorą się te wyniki?
Fotografia sportowa stawia przed fotografem wyjątkowe wyzwania: szybki ruch, zmienne oświetlenie, brak możliwości powtórzenia ujęcia. Nasze kursy budują konkretne umiejętności, a nie tylko teorię.
Każdy moduł kończy się zadaniem terenowym - kursant wychodzi z aparatem i wraca z materiałem do analizy. Recenzje są szczegółowe i oparte na konkretnych kadrach.
Co mówią osoby, które przeszły przez kurs
Zebraliśmy opinie od uczestników na różnych etapach nauki. Żadnych gwarantowanych wyników - tylko szczere obserwacje z własnego procesu.
Przed kursem nie wiedziałem, jak ustawić czas naświetlania przy słabym świetle hali. Po module trzecim zacząłem robić zdjęcia na treningach koszykówki, które naprawdę chciałem pokazywać innym.
Pracuję jako fotografka od pięciu lat, ale sport zawsze mnie onieśmielał. Ten kurs pokazał mi, że to kwestia techniki i powtarzalności - nie jakiegoś specjalnego talentu do „łapania momentu".
Najbardziej przydatny był moduł o pracy z długim obiektywem w ciasnych przestrzeniach. Konkretne wskazówki, żadnego lania wody. Wróciłam do niego trzy razy w trakcie kursu.